0:00/ 0:00
Wydarzenia

Adwentowa Niedziela Gaudete — Ten czas

Adwentowa Niedziela Gaudete — Ten czas

W adwen­to­wą nie­dzie­lę Gau­de­te, w któ­rej fio­le­to­wy kolor zadu­my i ocze­ki­wa­nia, prze­bły­ska świa­tłem uro­czy­sto­ści i nabie­ra nowych jasnych odcie­ni, przy­cho­dzi do nas Sło­wo o Gło­sie Boga.
Gło­sem Boga w Ewan­ge­lii jest Jan Chrzci­ciel – naj­więk­szy z pro­ro­ków, ten, któ­ry widział speł­nie­nie swo­je­go pro­roc­twa, ten, któ­ry był krew­nym Syna Boże­go. Jego krew i krew Jezu­sa mia­ły z powo­dów natu­ral­nych wie­le wspól­ne­go. Peł­na i uwol­nio­na moc pro­ro­ka zmie­ni­ła ludz­kie dro­gi, pro­sto­wa­ła życio­ry­sy. Praw­dy i war­to­ści, któ­re wyzna­wał Jan wypro­wa­dza­ły ludzi z mro­ku w świa­tło. To było nie­zwy­kłe zja­wi­sko. Czło­wiek po usły­sze­niu mowy Jana Chrzcie­la i spo­tka­niu z nim nawra­cał się, poku­to­wał i… pod­no­sił dum­nie gło­wę. Był wol­ny! Urzęd­ni­cy sta­wa­li się uczci­wi, żoł­nie­rze nie nad­uży­wa­li prze­mo­cy, zbie­ra­ją­cy podat­ki byli spra­wie­dli­wi, spra­wu­ją­cy wła­dzę dzia­ła­li wg pra­wa moral­ne­go. Bóg ujmo­wał się za swo­im ludem (Łk 1).
Gło­sem Boga w naszej pry­wat­nej sfe­rze jest sumie­nie. Peł­na i uwol­nio­na moc sumie­nia spra­wia speł­nie­nie naszych marzeń, zmie­nia na lep­sze ludz­kie dro­gi, pro­stu­je życie. Praw­dy i war­to­ści wypro­wa­dza­ją nas przy słu­cha­niu sumie­nia z mro­ku na świa­tło. Czło­wiek pod­no­si gło­wę. Dzie­je się to, co odczy­ta­li­śmy u św. Paw­ła u Tesa­lo­ni­czan: Sumie­nie wszyst­ko bada, a co szla­chet­ne – zacho­wu­je! Uni­ka wszyst­kie­go, co ma choć­by pozór zła. A Sam Bóg w poko­ju cał­ko­wi­cie uświę­ca. Dzie­je się to w wymia­rze indy­wi­du­al­nym, ale i rodzin­nym, wspól­no­to­wym, naro­do­wym. A radość, któ­ra towa­rzy­szy, kie­dy dzia­ła­my zgod­nie z pra­wym sumie­niem jest zwią­za­na z Bogiem – On tego doko­nu­je. Nasze sumie­nie uzdal­nia nas wów­czas do wiel­kich rze­czy i Pan jest bli­sko.
Cią­gle przy­cho­dzą na czło­wie­ka poku­sy, aby Głos Boga odrzu­cić, aby pocze­kać z wpro­wa­dze­niem porząd­ku moral­ne­go. Sły­szy taki czło­wiek pod­szept „Pocze­ka­łem rok to i pięć, dzie­sięć czy trzy­dzie­ści mogę”. Ile się cza­sa­mi czło­wiek namę­czy przed nawró­ce­niem. Jed­nak bez powro­tu do porząd­ku moral­ne­go żad­ne refor­my, popra­wy, sta­ra­nia zewnętrz­ne i dzia­ła­nia nie pomo­gą. Dopó­ki nie upo­rząd­ku­je się porząd­ku ser­ca, nie ma mowy o jakiej­kol­wiek per­spek­ty­wie lep­sze­go jutra. Adwent przed­świą­tecz­ny jest taką zachę­tą dla tych, któ­rzy zanie­dba­li nawró­ce­nie, zanie­dba­li sakra­ment spo­wie­dzi, zapo­mnie­li o swo­im chrzcie. Adwent, ostat­ni jego tydzień to szan­sa na nową ewan­ge­li­za­cję ser­ca i roz­po­czę­cie życia w peł­ni mocy sumie­nia, uwol­nio­ne­go od wię­zów grze­chu. Dla­te­go bądź­my w tym cza­sie czy­tel­ną zachę­tą dla innych, rado­śnie pre­zen­tuj­my nasze chrze­ści­jań­stwo i mów­my wyraź­nie innym „pro­stuj­cie dro­gę, to czas Adwen­tu, to już ten czas”. Naśla­duj­my w tym Jana Chrzci­cie­la. Zachę­caj­my wyraź­nie do wewnętrz­ne­go oczysz­cze­nia.
Pamię­taj­my jed­nak, że na Eucha­ry­stii uczy­my się odwa­gi do bycia nie tyl­ko sil­nym gło­sem napo­mnie­nia, lecz Gło­sem Boga miło­sier­ne­go wśród ludzi, gło­sem poko­ju, nadziei, łagod­no­ści, gło­sem świa­dec­twa, gło­sem budze­nia sumień. Bo taki jest Ten, któ­ry pośród nas stoi, któ­re­go nazy­wa­my Sło­wem, Ten, któ­re­mu nie jeste­śmy god­ni odwią­zać rze­my­ka u Jego san­da­ła (por. J 1). Jego miło­sier­dzie z poko­le­nia na poko­le­nie nad tymi, co się Go boją (Łk 1). Amen.

Ks. inf. Dariusz Raś