0:00/ 0:00
Kazania

Adwentowi

Adwentowi

W adwen­to­wy czas wpi­su­je się całe bogac­two śpie­wów kościel­nych. Chrze­ści­jań­ska dusza roz­wa­ża pie­śnia­mi adwen­tu wiel­ką tajem­ni­cę, cud wcie­le­nia z Naza­re­tu, cud przy­cho­dzą­ce­go Zba­wi­cie­la jako Dzie­ciąt­ka w Betle­jem oraz prze­czu­wa Mesja­sza nad­cho­dzą­ce­go ku nam z wiecz­no­ści na ostat­ni moment tego świa­ta. Pozwól­my dzi­siaj wznieść się na wyży­ny naszej duszy i wraż­li­wo­ści muzycz­nej. Jeste­śmy bowiem budow­ni­czy­mi — taką mamy prze­cież nadzie­ję — naj­lep­szych orga­nów w mie­ście. Szla­chec­two zobo­wią­zu­je. Popró­buj­my pie­śni i gustu wia­ry naszych poprzed­ni­ków, aby zasma­ko­wać w okre­sie adwen­tu — sku­pie­nia, praw­dzi­we­go, żar­li­we­go, cier­pli­we­go cze­ka­nia na Kogoś naj­waż­niej­sze­go.

Teo­lo­go­wie pie­śni adwen­to­we umow­nie dzie­lą na głów­ne gru­py: pierw­szy to typ pie­śni Rora­te, czy­li woła­ją­ce o Zba­wi­cie­la, dru­gi typ to pie­śni doty­czą­ce Zwia­sto­wa­nia, trze­ci to typ escha­to­lo­gicz­ny. Pol­skie Rora­te nawią­zu­ją do wyra­ża­nej już w Sta­rym Testa­men­cie tęsk­no­ty za Zba­wi­cie­lem. Są mię­dzy nimi: „Spu­ście nam na ziem­skie niwy”, „Nie­bio­sa, rosę spu­ście nam z góry”, „Boże wiecz­ny, Boże żywy”, „Cre­ator alme”, a z nowych np. „Wody Jor­da­nu wesel­cie się” czy „Stwór­co gwiaź­dzi­stych prze­stwo­rzy”. War­to wyróż­nić uło­żo­ną przez świę­te­go Ambro­że­go w IV wie­ku, Cre­ator alme. XVI wie­ku pocho­dzi pol­skie tłu­ma­cze­nie tej pie­śni adwen­to­wej, któ­re kon­stru­uje taką atmos­fe­rę:
Stwo­rzy­cie­lu gwiazd świe­cą­cych,
Wiecz­ne świa­tło nas wie­rzą­cych,
Zba­wi­cie­lu wszyst­kich ludzi,
Niech Cię głos pokor­nych wzbu­dzi.

Pie­śni typu dru­gie­go o tema­ty­ce Zwia­sto­wa­nia to mię­dzy inny­mi: „Archa­nioł Boży Gabry­jel”, „Po upad­ku czło­wie­ka grzesz­ne­go”, „Zdro­waś bądź Mary­ja”. Kocha­my śpie­wać te pie­śni w naszej mariac­kiej świą­ty­ni. War­to zauwa­żyć, że to pie­śni zara­zem maryj­ne i adwen­to­we. Może one są u nas naj­bar­dziej zna­ne. Trze­ci rodzaj pie­śni adwen­tu przed­sta­wia np. pieśń pocho­dzą­ca z XVI wie­ku „Oto Pan Bóg przyj­dzie” („Ecce Domi­nus veniet”), któ­ra oznaj­mia chwa­leb­ne przy­by­cie na zie­mię nasze­go Zba­wi­cie­la na koń­cu cza­sów. On da ludziom wiecz­ne, bez­wy­jąt­ko­we szczę­ście i prze­by­wa­nie w gro­nie świę­tych, w Swo­jej nie­bie­skiej Świa­tło­ści. Ten trze­ci typ adwen­to­wych pie­śni jak­by „doma­ga się” od miło­sier­ne­go Boga paru­zji, powtór­ne­go przyj­ścia Chry­stu­sa.

Do tej proś­by o powtór­ne przyj­ście Chry­stu­sa (paru­zji) odno­si się wiel­ki kunszt sied­miu wiel­kich anty­fon śpie­wa­nych w okre­sie bez­po­śred­nio poprze­dza­ją­cym Boże Naro­dze­nie. Bła­ga­nie o Zbaw­cę jest naj­pierw zawar­te w pięk­nych meta­fo­rach odno­szą­cych się do Boga, Któ­ry ma przyjść, a potem w powta­rza­ją­cym się bła­ga­niu przy­bądź. Oto pierw­sza anty­fo­na O, Sapien­tia:
Mądro­ści, któ­ra z ust Bożych wypły­wa.
Wszyst­ko urzą­dzasz, zewsząd cel doby­wasz.
Przy­bądź i naucz nas dróg roz­trop­no­ści.
Wiecz­na Mądro­ści.

Jesz­cze kil­ka okre­śleń Boga z tych anty­fon: O, Ado­nai, Wodzu Izra­ela; Korze­niu Jes­se, Tyś cho­rą­gwią ludów; Klu­czu Dawi­dów, Izra­ela Boże; O, Wscho­dzie ran­ny, świa­tło wie­ku­iste; Kró­lu naro­dów, Tyś ich upra­gnie­niem; Ema­nu­elu, Kró­lu, Pra­wo­daw­co. Ude­rza nas powta­rza­na, wiel­ka proś­ba przy­bądź!

Nie­zwy­kłym wyjąt­kiem jest pocho­dzą­ca z XI wie­ku anty­fo­na Alma Redemp­to­ris Mater, autor­stwa opa­ta Her­ma­na z Rein­che­nau, klasz­to­ru poło­żo­ne­go nie­opo­dal Kon­stan­cji nad Jezio­rem Bodeń­skim, a prze­zna­czo­na na okres adwen­tu i Boże­go Naro­dze­nia. Tra­dy­cyj­nie odma­wia się ją w całym chrze­ści­jań­stwie zachod­nim od I Nie­dzie­li Adwen­tu do 2 lute­go, czy­li Świę­ta Ofia­ro­wa­nia Pań­skie­go — Oczysz­cze­nia NMP. Trze­ba przy­wra­cać tę melo­dię naszym kościo­łom, aby­śmy rozu­mie­li skąd pocho­dzi­my i dokąd idzie­my. Jej tłu­ma­cze­nie popu­lar­ne wska­zu­je na naszą patron­kę para­fial­ną, gwiaz­dę wszech­cza­sów, kobie­tę prze wiel­kie K, świę­tą i nie­za­wod­ną:
Mat­ko Odku­pi­cie­la, z nie­wiast naj­sław­niej­sza,
Gwiaz­do Mor­ska do nie­ba, ścież­ko naj­pro­ściej­sza.
Tyś jest prze­chod­nią bra­mą do raju wiecz­ne­go.
Tyś jedy­ną nadzie­ją czło­wie­ka grzesz­ne­go.

Zakończ­my jed­nak nasze roz­my­śla­nie nt. wspa­nia­łych myśli i modlitw adwen­tu zagra­nicz­nym akcen­tem. Jed­na z nie­miec­ko­ję­zycz­nych pie­śni okre­su pt. „Leise rie­selt der Schnee” (1895), czy­li „Cichut­ko pró­szy śnieg” zna­na jest u naszych zachod­nich sąsia­dów jako popu­lar­na pieśń zapo­wia­da­ją­ca Boże Naro­dze­nie. Jed­nak­że dr Fran­ci­szek Ser­wat­ka, pol­ski tłu­macz, chciał­by, aby nazy­wa­ła się po pro­stu „Cud”. Napi­sał ją duchow­ny pro­te­stanc­ki, Edu­ard Ebel w 1895 roku. Posłu­chaj­my jej i poczuj­my urok adwen­tu, jako cza­su ocze­ki­wa­nia na Chry­stu­sa, przy­cho­dzą­ce­go pośród ludzi. I zakwa­li­fi­kuj­my ją do jed­ne­go z trzech typów adwen­to­wych pie­śni:
Dro­gi zasy­pał śnieg,
Jezio­ro pokrył lód
Las bie­lą przy­stro­ił się
Na noc­ny cud, noc­ny cud
Świe­ca migo­ce gdzie
Chry­stus naro­dzi się
Cze­ka­nia skoń­czy się czas
Chry­stus zamiesz­ka wśród nas
Ciesz­my raduj­my się,
Śpie­wa aniel­ski chór
Chry­stus przy­cho­dzi na świat
To noc­ny cud, noc­ny cud. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​