0:00/ 0:00
Kazania

Bajka na Wielki Post

Bajka na Wielki Post

- Wybie­ram się do Nie­ba — zaczął Post. — Myślę, że góra trzy dni i znaj­dę się tam.

- Trzy dni! Też mi coś — prych­nę­ła Jał­muż­na. — Ja zasłu­żę na Nie­bo w dwa dni!

Modli­twa nic nie powie­dzia­ła, ale w duchu była prze­ko­na­na, że już jutro będzie w Nie­bie.

I tak, w Śro­dę Popiel­co­wą Post, Modli­twa i Jał­muż­na posta­no­wi­li jak naj­szyb­ciej zasłu­żyć na Nie­bo.

(…)

- Odda­łam tyle pie­nię­dzy! — krzy­cza­ła Jał­muż­na. — I nic!

- Modli­łam się trzy dni, pra­wie bez prze­rwy — żali­ła się Modli­twa.

Post nie był w sta­nie nic powie­dzieć. Zmę­czo­ny usiadł na ław­ce.

Kie­dy tak krzy­cza­ły i żali­ły się na prze­mian, zoba­czy­ły postać, idą­cą do nich ulicz­ką. Nie zna­ły jej, ale ona wyraź­nie wie­dzia­ła, kim są.

- Jestem Miłość — przed­sta­wi­ła się postać. — Przy­słał mnie Bóg.

Modli­twa i Jał­muż­na pode­szły bli­żej. Nawet Post wstał z ław­ki.

- To prze­każ Mu — zaczę­ła Jał­muż­na — że mamy tego wszyst­kie­go dosyć!

- Sami Mu powie­cie. — Uśmiech­nę­ła się Miłość. — Jak tyl­ko znaj­dzie­cie się w Nie­bie.

- O nie! — krzyk­nę­ła Modli­twa. — Mam dosyć klę­cze­nia!

- Ależ kocha­ni — mówi­ła Miłość. — Teraz już będzie ina­czej. Do tej pory zabra­kło wam jed­ne­go. Zabra­kło wam Miło­ści. Bez Miło­ści nie moż­na dostać się do Nie­ba.

- Jak dawać pie­nią­dze — Miłość zwró­ci­ła się w stro­nę Jał­muż­ny — to z miło­ścią i bez­in­te­re­sow­nie.

- Jak pościć — cią­gnę­ła — to z miło­ścią i rado­śnie.

- Jak modlić się…

- Tak, wiem — wyszep­ta­ła Modli­twa. — Z miło­ścią i nie na pokaz.

Do Nie­dzie­li Pal­mo­wej zosta­ło jesz­cze wie­le dni. Post, Modli­twa i Jał­muż­na mie­li dużo cza­su, aby się zmie­nić. Pomo­gła im Miłość. Razem zdo­by­li Nie­bo.

/​fragment — z zaso­bów Sióstr Boromeuszek/​