0:00/ 0:00

Zeskanuj, aby wesprzeć Bazylikę

spark-qr mobile
POKAŻ MNIEJ

Przekaż ofiarę dla Bazyliki Mariackiej
w Krakowie z użyciem aplikacji Spark

Nie masz aplikacji? Wejdź na spark.pl
ZAMKNIJ

Przekaż ofiarę dla Bazyliki Mariackiej
w Krakowie z użyciem aplikacji Spark

Przejdź

lub na 70 1240 1431 1111 0000 1045 5360 (numer konta parafii)

Aplikacja dostępna dla platformy

Wydarzenia

Bazylika przyjazna jerzykom (We’re swift friendly)

Bazylika przyjazna jerzykom (We’re swift friendly)

Kra­kow­skie pta­ki to nie tyl­ko gołę­bie, cho­ciaż to one jako pierw­sze sta­ją nam przed ocza­mi, gdy myśli­my o fru­wa­ją­cych stwo­rze­niach nad Ryn­kiem Głów­nym. Jed­nak przez kil­ka wio­sen­no-let­nich mie­się­cy, szcze­gól­nie przy koście­le Mariac­kim, kró­lu­ją jerzy­ki, któ­re upodo­ba­ły sobie zaka­mar­ki jego murów, w któ­rych wyjąt­ko­wo dobrze się czują.

Bazy­li­ko­wi przyjaciele
Jerzy­ki przy­la­tu­ją do Kra­ko­wa już na św. Jerze­go, czy­li oko­ło 24 kwiet­nia, i wła­śnie ze wzglę­du na tę datę, otrzy­ma­ły swo­ją pol­ską nazwę zwy­cza­jo­wą. Nazwa łaciń­ska, czy­li sys­te­ma­tycz­na okre­śla­ją­ca rodzaj i gatu­nek zwie­rzę­cia jest rów­nież bar­dzo ory­gi­nal­na. Brzmi bowiem Apus apus[1] i nale­ży do tzw. zdu­blo­wa­nych nazw gatun­ko­wych. W słow­ni­ku łaciń­skim sło­wo Apus ozna­cza nie tyl­ko same­go jerzy­ka, ale pta­ka raj­skie­go. Rze­czy­wi­ście jerzyk to bar­dzo tajem­ni­czy ptak, któ­ry wyróż­nia się na tle innych pod­nieb­nych gatunków.
Jerzy­ki spę­dza­ją z nami zale­d­wie czte­ry krót­kie mie­sią­ce i wyla­tu­ją do cie­płych kra­jów na począt­ku sierp­nia. Nasza bazy­li­ka sta­ła się ich praw­dzi­wym domem. Zna­la­zły tu ide­al­ne, przy­ja­zne i bez­piecz­ne miej­sce do zakła­da­nia gniazd i wycho­wa­nia potom­stwa. Na domo­stwa wyko­rzy­stu­ją gotyc­kie i nie­do­stęp­ne otwo­ry po rusz­to­wa­niach, któ­re znaj­du­ją się w murze świą­ty­ni. Pozwo­lo­no im przez to na praw­dzi­we kró­lo­wa­nie na tery­to­rium sta­re­go Kra­ko­wa, gdyż jerzy­ki nie zno­szą kon­ku­ren­cji i wyga­nia­ją ze swo­je­go regio­nu inne pta­ki. Za tę swo­istą i histo­rycz­ną „sym­pa­tię” bazy­li­ka zosta­ła ozna­czo­na już przed laty przez Pol­ską Fun­da­cję Przy­rod­ni­czo-Leśną spe­cjal­ną tablicz­ką infor­ma­cyj­ną Budy­nek przy­ja­zny jerzy­kom.

Goście innych miast
Jerzy­ki, poza Kra­ko­wem spo­ty­ka­ne są tak­że w innych mia­stach, głów­nie tych dużych, gdzie powsta­ją coraz to wyż­sze budyn­ki, któ­re Apus apus potrak­to­wa­ły jako nowe, dogod­ne do gniaz­do­wa­nia sku­pi­ska skał. W Pol­sce moż­na spo­tkać ich kolo­nie rów­nież w Tatrach. Na tle innych pta­ków wypa­da­ją bar­dzo pozy­tyw­nie – nie bru­dzą ele­wa­cji ani oto­cze­nia, gdyż ich odcho­dy są prak­tycz­nie nie­do­strze­gal­ne i roz­py­la­ją się w powietrzu.

Bra­cia jaskółek?

Jerzy­ki bar­dzo czę­sto uwa­ża­ne są za duże jaskół­ki. Nie jest to praw­dą. Mają tyl­ko podob­ne syl­wet­ki, ale są spo­ro więk­sze i mają dłu­gie, wąskie, sier­po­wa­te skrzy­dła prze­kra­cza­ją­ce roz­pię­to­ścią 40 cm oraz krót­ki, roz­wi­dlo­ny ogon. Ważą zale­d­wie 30–50 gra­mów. Naj­bli­żej im do koli­brów. Osob­ni­ki obu płci są jed­na­ko­wej wiel­ko­ści, o ubar­wie­niu czar­no-brą­zo­wym z zie­lo­na­wo-czar­nym poły­skiem. Ich gar­dziel jest bia­ła­wa. Dziób kró­ciut­ki, bo tyl­ko 10 mili­me­tro­wy. Naj­krót­szy wśród pta­ków. Tak więc, mimo że jerzy­ki i jaskół­ki są do sie­bie podob­ne, to jed­nak nie są ze sobą bli­sko spokrewnione.

Pod­nieb­ni domatorzy

Jerzy­ki pra­wie całe swo­je życie spę­dza­ją w powie­trzu. Na nie­bie zdo­by­wa­ją pokarm, mate­riał na gniaz­do, piją wodę łapiąc kro­ple desz­czu, śpią, a nawet zbli­ża­ją się do sie­bie w parach. Są dosko­na­ły­mi lot­ni­ka­mi. Lata­ją od 40 do 100 km/​h, na dłuż­szych prze­lo­tach nawet ponad 160 km/​h, cza­sem szy­bu­ją. Potra­fią latać bez prze­rwy cały­mi dnia­mi. Poko­nu­ją wie­le tysię­cy kilo­me­trów w jed­ną stro­nę, aby w jed­nym jedy­nym tyl­ko lęgu w maju czy też czerw­cu zło­żyć 2–3 jaja i po odcho­wa­niu piskląt, powró­cić na zimo­wi­ska. Na lęgo­wi­skach i zimo­wi­skach o poran­ku i wie­czo­ra­mi urzą­dza­ją gru­po­we goni­twy, któ­rym towa­rzy­szy gło­śny świer­got. Fru­wa­ją na róż­nych wyso­ko­ściach, cza­sa­mi tak wyso­ko, że bar­dzo trud­no je dostrzec, a cza­sem wyglą­da­ją, jak­by ocie­ra­ły się brzusz­ka­mi o miej­skie mury i dachów­ki. Na ląd „scho­dzą” tyl­ko na czas wysia­dy­wa­nia jaj i kar­mie­nia swo­ich mło­dych. Jed­nak nie sia­da­ją na zie­mi, ale cze­pia­ją się krót­ki­mi, sil­ny­mi łap­ka­mi skał, nie­rów­no­ści murów i pio­no­wych struktur.

Wizjo­ne­rzy pogody

Doro­słe osob­ni­ki jerzy­ków potra­fią prze­wi­dy­wać pogo­dę! Wyczu­wa­ją stre­fy obni­żo­ne­go ciśnie­nia już z odle­gło­ści 1300 km i prze­no­szą się w inne miej­sce, zosta­wia­jąc swo­je mło­de. Dzie­ci prze­by­wa­ją­ce w gnieź­dzie ogra­ni­cza­ją wte­dy swo­ją aktyw­ność życio­wą. Zapa­da­ją w letarg, mogą tydzień nie pobie­rać pokar­mu. Bywa, że rodzi­ce odla­tu­ją nawet kil­ka­set kilo­me­trów i prze­by­wa­ją w lep­szych warun­kach, dopó­ki pogo­da w pobli­żu lęgo­wi­ska się nie poprawi.

 Pogrom­cy owadów
Jerzy­ki jedzą tzw. „plank­ton powietrz­ny”, w tym koma­ry. Są w sta­nie zjeść nawet 40.000 sztuk dzien­nie. Czy to moż­li­we? Tak. Taka ilość ozna­cza po pro­stu, że goniąc za zdo­by­czą od świ­tu do nocy, jeden osob­nik dla wykar­mie­nia jed­ne­go pisklę­cia, musi schwy­tać co sekun­dę jed­ne­go owa­da! Łowy te prze­są­dza­ją o nad­zwy­czaj­nej poży­tecz­no­ści tych ptaków.

Jerzy­ki – nie­zwy­kłe pta­ki, któ­rych życie jest iście nie­biań­skie. Żeby je zoba­czyć wystar­czy tyl­ko zna­leźć się przy koście­le Mariac­kim w wio­sen­no-let­nie dni i pod­nieść wzrok ku górze. Teraz już odla­tu­ją, ale oka­zja kolej­na już za rok. Pew­ne jest, że powró­cą do bazy­li­ki, bo gdzie będą mieć lepiej niż tutaj?

[1] Por. Nazwy systematyczne zdublowane: http://​best​text​.pl/​t​l​u​m​a​c​z​e​n​i​a​_​z​o​o​l​o​g​i​c​z​n​e​_​z​d​u​b​l​o​w​a​n​e​_​n​a​z​w​y​_​g​a​t​u​n​k​o​w​e​_​z​w​i​e​r​z​a​t​_​l​a​c​i​n​a​_​a​n​g​i​e​l​s​k​i​_​p​o​l​s​k​i,1490.
„Jerzyk, Hel, Bał­tyk” w obiek­ty­wie Mate­usza Maty­sia­ka, (www​.mate​usz​ma​ty​siak​.pl)
Jerzy­ki na nie­bie — Pta­ki raj­skie (wiki­pe­dia)
Ozna­cze­nie przy­zna­ne bazy­li­ce Mariac­kiej przez Pol­ską Fun­da­cję Przyrodniczo-Leśną