0:00/ 0:00
Kazania

Przenikliwi

Przenikliwi

Dzi­siej­sza lek­cja u Nauczy­cie­la Jezu­sa uczy nas pogłę­bio­ne­go rozu­mie­nia przy­ka­zań Bożych. Uczy­my się życio­wej i chrze­ści­jań­skiej prze­ni­kli­wo­ści. Deka­log bowiem nie może być zro­zu­mia­ny tyl­ko lite­ral­nie jako kata­log obo­wiąz­ków. Zba­wi­ciel oma­wia nam w dzi­siej­szym frag­men­cie przy­ka­za­nia z II tabli­cy Deka­lo­gu, czy­li tej doty­czą­cej powin­no­ści wobec bliź­nich. Sta­ra­my się na obec­nej Eucha­ry­stii o zdo­by­cie daru prze­ni­kli­wo­ści według nauki Jezu­sa.

Dwie uwa­gi wstęp­ne: po pierw­sze przy­ka­za­nia wg Jego Dobrej Nowi­ny są w isto­cie kar­tą wol­no­ści każ­de­go. Według Jezu­sa ducho­we sto­so­wa­nie pra­wa moral­ne­go nie znie­wa­la, lecz uwal­nia. Wypeł­nia­nie przy­ka­zań nie blo­ku­je w oko­wach naka­zów i zaka­zów, ale otwie­ra dro­gę ku hory­zon­tom oso­bi­stej wol­no­ści od grze­chu. Nie tłu­mi­my więc wol­no­ści, lecz uwal­nia­my się od oso­bi­stych sła­bo­ści, trud­no­ści życia i dopo­ma­ga­my tym samym w usta­niu kon­flik­tów mię­dzy­ludz­kich. Przy­ka­za­nia dogłęb­nie speł­nia­ne spra­wia­ją, że nasza dro­ga sta­je się pro­sta i rado­sna. Po wtó­re, wg Jezu­sa wier­ność przy­ka­za­niom nie pole­ga tyl­ko na zewnętrz­nej popraw­no­ści. To nie sła­by teatr. To nie zewnętrz­na maska świad­czy o chrze­ści­jań­skiej prze­ni­kli­wo­ści. Wier­ność ducho­wi przy­ka­zań doma­ga się zaan­ga­żo­wa­nia całe­go czło­wie­ka, a przede wszyst­kim jego wnę­trza, ser­ca.

I tak nakaz nie zabi­jaj! Jezus posze­rza o bło­go­sła­wień­stwo cicho­ści, poko­ju i miło­sier­dzia: nie gnie­waj się, nie znie­wa­żaj bliź­nich!  Bowiem ara­mej­skie sło­wo „raka” ozna­cza: „pusta gło­wo”, czy­li „głup­cze”. Według Jezu­sa gniew wyra­ża­ją­cy się w wyzwi­skach pro­wa­dzi do podob­nych kon­se­kwen­cji jak zabój­stwo. Dla­te­go nale­ży oczy­ścić ser­ce z gnie­wu i zło­ści. Nale­ży pojed­nać się z prze­ciw­ni­kiem zanim jesz­cze poja­wi się nie­chęć (por. Sta­ni­sław Biel SJ). Potrze­ba wobec tego dia­gno­zo­wać i usta­lać jasno wła­sne wza­jem­ne zobo­wią­za­nia, dia­lo­go­wać, dopro­wa­dzać do zgo­dy.

Nakaz nie cudzo­łóż! Jezus posze­rza o bło­go­sła­wień­stwo czy­ste­go ser­ca: nie patrz pożą­dli­wie! Nie cho­dzi więc już tyl­ko o same czy­ny, ale rów­no­cze­śnie o czy­stość oczu i ser­ca. Nauczy­ciel Jezus sta­wia dla nasze­go bez­pie­czeń­stwa poprzecz­kę wie­le wyżej. Spoj­rze­nie, któ­re zmie­rza do pożą­da­nia, gdy ma cha­rak­ter świa­do­my i dobro­wol­ny nazwa­ne zosta­je cudzo­łó­stwem. W sen­sie moral­nym ma podob­ną jakość co czyn. Dru­gi czło­wiek bywa wów­czas trak­to­wa­ny przed­mio­to­wo; zamiast rela­cji miło­ści czy­stej sta­je się obiek­tem pożą­da­nia (por. Sta­ni­sław Biel SJ). Jezus pro­si nas o zasto­so­wa­nie rady­kal­nych środ­ków, o czu­wa­nie i dys­cy­pli­nę, o patrze­nie na ludzi nas ota­cza­ją­cych jak na rodzo­nych bra­ci i sio­stry. Nie jak na obiek­ty.

Szó­ste przy­ka­za­nie doty­czy rów­nież roz­wo­dów. Jezus mówi wprost: roz­wód jest zaprze­cze­niem Boże­go zamy­słu mał­żeń­stwa. Nie­ro­ze­rwal­ność mał­żeń­ska to ochro­na przed skut­ka­mi ego­izmu, bra­ku zdol­no­ści do daro­wa­nia sie­bie i prze­ba­cze­nia. Prze­cież roz­wo­dy w kon­se­kwen­cji doty­ka­ją naj­bar­dziej nie­win­nych – dzie­ci, a rany im zada­ne są prze­waż­nie nie­moż­li­we do napra­wie­nia w przy­szło­ści.

Szó­ste przy­ka­za­nie odno­si się tak­że do eks­pia­cji, poku­ty za grzech nie­czy­sto­ści. Dla­te­go pierw­szy pią­tek Wiel­kie­go Postu prze­ży­wa­my w tym kon­tek­ście w Koście­le w Pol­sce jako dzień poku­ty i modli­twy za grze­chy wyko­rzy­sty­wa­nia sek­su­al­ne­go mało­let­nich. Sam Papież Fran­ci­szek zachę­ca całą wspól­no­tę do modli­twy wyna­gra­dza­ją­cej, postu, któ­re mają roz­bu­dzić nasze sumie­nia, aby każ­dy w Koście­le zro­bił wszyst­ko, co w jego mocy, by nasza wspól­no­ta wia­ry była bez­piecz­nym domem dla ludzi, gdzie nie uży­wa się ich, nie pożą­da, ale pro­wa­dzi pro­sto do Ewan­ge­lii Jezu­sa. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​