0:00/ 0:00
Kazania

Ufni. W czasach epidemii

Ufni. W czasach epidemii

Tekst Ewan­ge­lii o nie­wi­do­mym otwie­ra nam wszyst­kim oczy. Widzi­my, że Bóg patrzy ina­czej niż czło­wiek. Nie zatrzy­mu­je się na tym co prze­ra­ża. Bóg widzi w ciem­no­ści. Bóg sam jest Świa­tłem. On pro­wa­dzi. On daje nowe życie. On budzi z ciem­no­ści. Ufa­my mu na tej Eucha­ry­stii i łamie­my Jego Chleb — Cia­ło Chry­stu­sa, aby zło­żyć je w ofie­rze za nadzie­ję, któ­rą nam daje. Nie płacz­my więc, ale szu­kaj­my Boże­go Świa­tła dla nas. Bądź­my ufni.

Tak, to praw­da — epi­de­mia sza­le­je: ludz­kość stoi obec­nie w obli­czu glo­bal­ne­go kry­zy­su. Wyda­wa­ło nam się, że nic takie­go już nie może nastą­pić. Być może to naj­więk­szy kry­zys nasze­go poko­le­nia. Decy­zje podej­mo­wa­ne przez ludzi i rzą­dy w cią­gu naj­bliż­szych kil­ku tygo­dni praw­do­po­dob­nie ukształ­tu­ją świat na dłu­gie lata. Tak napi­sał Yuval Noah Hara­ri w maga­zy­nie „Finan­cial Times”. Ale te mądre sło­wa czło­wie­ka są jak­by modli­twą o dobre oczy dla rzą­dzą­cych, dla decy­du­ją­cych. O patrze­nie na świat zgod­nie ze Świa­tłem — Sło­wem Boga. Bo po co ist­nie­ją pań­stwa, soju­sze, unie jeśli mia­ły­by zosta­wić oby­wa­te­li bez pomo­cy w takiej chwi­li? Po co ist­nie­ją rzą­dy, służ­by, pro­gra­my, jeśli nie po to, aby wspo­móc? Po co nam rodzi­na, kościo­ły, wspól­no­ty wia­ry jeśli mia­ły­by nie pocie­szyć stra­pio­nych?

Jeden z pre­zy­den­tów z dale­kie­go kra­ju powie­dział w tych dniach tak: Jeste­śmy kra­jem, któ­ry w całej swo­jej histo­rii szu­kał u Boga ochro­ny i siły w cza­sach takich jak te. Bez wzglę­du na to, gdzie jesteś, zachę­cam cię, abyś i ty w akcie wia­ry zwró­cił się do modli­twy. Czy nie podob­nie jest u nas w histo­rii, czy nie u Boga szu­ka­li­śmy ochro­ny i siły? Ten, któ­ry nas stwo­rzył i zba­wił, On na nas spro­wa­dza wiel­ką nadzie­ję swo­im Sło­wem i Świa­tłem. Zaufaj­my Mu. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​