0:00/ 0:00
Kazania

Zastępstwo

Zastępstwo

Nie­kie­dy mamy poku­sę zastą­pie­nia Stwór­cy. To samo w sobie bar­dzo groź­ne zja­wi­sko. Czę­sto zakła­da fał­szy­wą poboż­ność, nawet auto­no­mię czło­wie­ka w wyty­cza­niu gra­nic tego, co moż­na, a co nie.

Za mało pamię­ta­my, że to Bóg obda­rza miło­ścią. Czy­ni to bez­wa­run­ko­wo i hoj­nie. Przy­po­wieść o krze­wie win­nym nas nie­ja­ko pro­stu­je na dro­dze do nie­chyb­ne­go samo­uwiel­bie­nia. Doty­ka i prze­strze­ga wie­lu, któ­rzy sami sie­bie chcą zde­fi­nio­wać. A prze­cież jeste­śmy tyl­ko lato­ro­śla­mi. Co wię­cej, jeste­śmy aż lato­ro­śla­mi. Obraz krze­wu przy­wra­ca nasze­mu życiu tyl­ko wła­ści­we pro­por­cje. Bo to prze­cież Stwór­ca oczysz­cza i upra­wia krzew Syna, czy­li lato­ro­śle — nas samych.  To nie my sami sie­bie szcze­pi­my, opie­ku­je­my, owo­cu­je­my. Naszą rolą jest roz­po­zna­nie tej praw­dy i wpa­try­wa­nie się, zagłę­bia­nie się w tajem­ni­cę Boga w każ­dym powo­ła­niu, na każ­dym grun­cie życia. To waż­na kon­sta­ta­cja.

A jeśli ktoś Stwo­rzy­cie­la nie uzna­je? Pozo­sta­je mu na pew­no uzna­nie gra­nic wła­snej wol­no­ści, tak aby nie szko­dzić innym stwo­rze­niom, innym lato­ro­ślom. Roz­le­ga się wów­czas choć­by głos sumie­nia: nie czyń dru­gie­mu co tobie nie­mi­łe. To poważ­ne wezwa­nie w świe­cie samo­wol­ki.

Eucha­ry­stia to czas przy­wra­ca­nia ludziom wła­ści­wej pro­por­cji. Żyje­my, poru­sza­my się, jeste­śmy w odnie­sie­niu do Jezu­sa i innych. Nasza wiel­kość i nasza małość obja­wia­ją się w cza­sie Mszy rów­no­cze­śnie w odnie­sie­niu do tajem­ni­cy Pana. Życie nasze wspa­nia­łe jest prze­cież darem z góry. Dla­te­go nie sil­my się na zastęp­stwo Boga. Uczmy się wła­ści­wej pro­por­cji od Eucha­ry­stii. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​
Kaza­nie wygło­szo­ne dla uczest­ni­ków XIII kon­fe­ren­cji nauko­wej „Ety­ka Mediów”.