Na kolanach czy na stojąco, na rękę czy do ust, ręce złożone na piersiach czy jak do pacierza…? Boże, dlaczego to nie jest prostsze…
No właśnie: co na to wszystko Pan Bóg? Czy naprawdę wymaga od nas przestrzegania tych wszystkich gestów, ruchów, klękania na dźwięk dzwonka i wstawania, gdy wstaje reszta kościoła? Wstajemy, siadamy, klękamy, znowu wstajemy. Zachowujemy się podobnie, ale nieidentycznie. Czy Jemu naprawdę się to podoba? Nie lepiej byłoby po prostu „być sobą”? Wiemy już, że Eucharystia, w której uczestniczymy dzisiaj, nie wygląda jak ostatnia wieczerza, a jednak ściśle wiąże się z tym, co tam się wydarzyło. A zatem pytanie brzmi: co oznaczają te wszystkie gesty, symbole, obrzędy, które sprawujemy? Czemu służą? Czy nie wystarczy, by modliły się przede wszystkim nasze dusze?
O tym DLACZEGO TAK MAŁO SIEDZIMY NA MSZY I JAK MAM TRZYMAĆ RĘCE podczas najbliższej katechezy czwartkowej opowie o. Stanisław Nowak OP z Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego.
Zapraszamy! Wstęp wolny.
(Fot. Judy Baxter, Flickr)