0:00/ 0:00
Wesprzyj

lub na 70 1240 1431 1111 0000 1045 5360 (numer konta parafii)

ZAMKNIJ

Przekaż ofiarę dla Bazyliki Mariackiej

Przejdź

lub na 70 1240 1431 1111 0000 1045 5360 (numer konta parafii)

Wydarzenia

Portret infułata Słowikowskiego odnowiony

Portret infułata Słowikowskiego odnowiony

W pra­cow­ni kon­ser­wa­tor­skiej naszej bazy­li­ki prze­pro­wa­dzo­na zosta­ła kon­ser­wa­cja wiel­ko­for­ma­to­we­go obra­zu na pod­obra­ziu płó­cien­nym przed­sta­wia­ją­ce­go infu­ła­ta mariac­kie­go – ks. Justa Słowikowskiego.

Just Sło­wi­kow­ski (1595−1654) był dok­to­rem teo­lo­gii i oboj­ga praw, kano­ni­kiem kra­kow­skim i płoc­kim, pro­bosz­czem nie­po­ło­mic­kim, archi­pre­zbi­te­rem mariac­kim od 1640 roku oraz audy­to­rem bisku­pa Pio­tra Gembickiego.

Jako archi­pre­zbi­ter dbał o pre­stiż kościo­ła Mariac­kie­go, sta­rał się o uświet­nie­nie nabo­żeństw. W 1643 r. otrzy­mał zgo­dę na utwo­rze­nie Brac­twa Ukrzy­żo­wa­ne­go Zba­wi­cie­la, któ­re­go zada­niem była modli­twa za dusze w czyść­cu cier­pią­ce i wezwa­nie grzesz­ni­ków do pokuty.

Zmarł w Kra­ko­wie i zgod­nie z zapi­sem w testa­men­cie został pocho­wa­ny w koście­le Mariac­kim przed wiel­kim ołtarzem.

Por­tret Justa Sło­wi­kow­skie­go znaj­du­je się na co dzień w Sali Por­tre­to­wej na Pra­ła­tów­ce. Płót­no, na któ­rym nama­lo­wa­no por­tret było w złym sta­nie, dla­te­go też koniecz­na była jego kon­ser­wa­cja. Mia­ło licz­ne drob­ne roz­dar­cia i moc­no osła­bio­ną struk­tu­rę na całej powierzch­ni. Od lica widocz­ne były śla­dy wcze­śniej­szych kon­ser­wa­cji, takie jak pociem­nia­łe retu­sze, prze­ma­lo­wa­nia i pożół­kły wer­niks. Pod­czas jed­nej z takich kon­ser­wa­cji cał­ko­wi­te­mu prze­ma­lo­wa­niu uległ pod­pis w dol­nej czę­ści obrazu.

Przed przy­stą­pie­niem do prac wyko­na­no foto­gra­fie, zarów­no w świe­tle bia­łym jak i świa­tłach ana­li­tycz­nych (UV, IR). Dało to peł­niej­szy obraz prze­kształ­ceń, jakich w prze­szło­ści doko­na­no na obiek­cie. Pod­czas prac kon­ser­wa­tor­skich, z uwa­gi na stan zacho­wa­nia pod­obra­zia, koniecz­ne było wyko­na­nie dubla­żu na nowe pod­obra­zie. Ścią­gnię­to zarów­no sta­ry wer­niks jak i licz­ne prze­ma­lo­wa­nia oraz uzu­peł­nie­nia ubyt­ków zapra­wy. Uda­ło się odtwo­rzyć tak­że pier­wot­ną inskryp­cję w języ­ku łaciń­skim. Uzu­peł­nio­no ubyt­ki zapra­wy i war­stwy malar­skiej oraz poło­żo­no nowy wer­niks. Kon­ser­wa­cji pod­da­no rów­nież zło­co­ną ramę.