0:00/ 0:00
Wydarzenia

Dom Wspólnoty Chleb Życia w Bronowicach

Dom Wspólnoty Chleb Życia w Bronowicach

22 wrze­śnia otwar­ty został Dom Wspól­no­ty Chleb Życia w Bro­no­wi­cach przy ul. Pod Strze­chą 31a. Wie­lu dobrych ludzi pomo­gło z opusz­czo­ne­go domo­stwa uczy­nić dom dla ubo­gich, para­fie kra­kow­skie kwe­sto­wa­ły, a papież Fran­ci­szek prze­ka­zał 100 tysię­cy na ten cel. 

Bóg ist­nie­je i do sza­leń­stwa kocha każ­de­go czło­wie­ka — bez­dom­ne­go rów­nież. Nie może­my uda­wać, iż tego nie wie­my. Bóg nasz jest Bogiem miło­ści. Mamy gło­sić to świa­tu modli­twą sło­wa, ale rów­nież modli­twą czy­nu, czy­li miło­sier­dziem. Bez­dom­ni ist­nie­li, ist­nie­ją i będą ist­nieć w każ­dym zakąt­ku świa­ta, w Pol­sce rów­nież. To może dzię­ki nim ten nie­spra­wie­dli­wy świat jesz­cze ist­nie­je, może dzię­ki nim Bóg nie zamknął jesz­cze jego dzie­jów. Kra­ków jest mia­stem tury­stycz­nym, przy­jeż­dża tu mnó­stwo ludzi, wśród nich i Ci, któ­rzy liczą na to, że zmie­nią  swój los, że będzie im lepiej. Chry­stus powie­dział: — … bo byłem głod­ny, a dali­ście mi jeść, — … bo byłem spra­gnio­ny, a dali­ście mi pić, — … bo byłem nagi, a przy­odzia­li­ście mnie. Dla­te­go wła­śnie powstał Dom Wspól­no­ty Chleb Życia w Kra­ko­wie” – powie­dział ks. Jacek Krze­mień – kape­lan wspól­no­ty.

W domu zamiesz­ka­ło już pierw­szych sześć osób. „To nasi bra­cia, któ­rzy w pew­nym cza­sie zosta­li wyrzu­ce­ni z ban­kie­tu życia przez innych współ­bra­ci. Obo­wią­zu­je nas miło­sier­dzie. Bóg rów­nież oka­zu­je nam miło­sier­dzie, bez Jego miło­sier­dzia osza­le­li­by­śmy. Nasi bez­dom­ni bra­cia tak­że oka­zu­ją nam miło­sier­dzie, choć­by w tym zna­cze­niu, że przyj­mu­ją naszą pomoc” – opi­sał pierw­szych miesz­kań­ców domu w Bro­no­wi­cach ks. Krze­mień.

Wspól­no­ta Chleb Życia dzia­ła w 6 kra­jach na świe­cie. W Pol­sce powsta­ła w 1990 roku. Obec­nie pro­wa­dzi 9 domów, do któ­rych przyj­mu­je mat­ki z dzieć­mi, oso­by cho­re, nie­peł­no­spraw­ne, star­sze i bez­dom­ne. Wspie­ra rów­nież rodzi­ny, orga­ni­zu­je wyciecz­ki, waka­cje czy świę­ta dla tych, któ­rzy ich nie mie­li. A ponad wszyst­ko modli się „ufa­jąc, że Chry­stus jest miło­ścią, do któ­rej tęsk­ni każ­dy z nas”.