0:00/ 0:00
Kazania

Eliasz i inni

Eliasz i inni

Kim jeste­ście ludzie życia kon­se­kro­wa­ne­go? Zakon­ni­ce, zakon­ni­cy, kon­se­kro­wa­ni, pustel­ni­ce i pustel­ni­cy, cze­go tak napraw­dę chce­cie od życia? Takie pyta­nia nie­rzad­ko zada­je­my. Wczo­raj obcho­dzi­li­śmy Świę­to Mat­ki Bożej Grom­nicz­nej — rów­no­cze­śnie świę­to wszyst­kich zakon­ni­ków. Dla­te­go takie pyta­nia chce­my dziś zadać: kim jeste­ście i po co jeste­ście?

Wyja­śnia nam to zaraz sam Jezus. Bo to On jest klu­czem naszych odpo­wie­dzi. Jezus przy­szedł nie­gdyś do Naza­re­tu, prze­mó­wił do ludu: „Dziś speł­ni­ły się sło­wa Pisma, któ­re sły­sze­li­ście: Pan posłał Mnie, abym ubo­gim niósł dobrą nowi­nę, więź­niom gło­sił wol­ność” (Łk 4, 18 i 4, 21). Kon­se­kro­wa­ni, zakon­ni­cy i zakon­ni­ce są po to, aby gło­sić Dobrą Nowi­nę i wol­ność Ewan­ge­lii wśród nas. Taka jest kolej rze­czy. I potrze­ba nam tego zaczy­nu Ewan­ge­lii wśród ludzi XXI wie­ku. Lecz to Jezus jest obie­ca­nym Mesja­szem, Kimś odda­ją­cym życie za zba­wie­nie świa­ta i wska­zu­ją­cym innym jaki­mi war­to­ścia­mi war­to żyć. Kon­se­kro­wa­ni są Jego wytraw­ny­mi naśla­dow­ca­mi, są jak­by pro­ro­ka­mi nie­ba we współ­cze­sno­ści, wska­zu­ją­cy­mi wagę i głę­bię życia. Nasi zakon­ni­cy w ślu­bie ubó­stwa, czy­sto­ści i posłu­szeń­stwa kro­czą dro­gą odej­ścia od świa­ta na rzecz kon­tem­pla­cji Boga.

Kon­se­kro­wa­ni są głod­ny­mi nie­ba. W Sta­rym Testa­men­cie np. pro­rok Eliasz jest ich pier­wo­wzo­rem. Wybra­ny gło­sił potrze­bę napra­wy, potrze­bę głę­bo­kie­go życia z Bogiem i dla Boga. W opi­sie war­to­ści kon­se­kro­wa­ne­go życia poma­ga też św. Paweł pisząc tak: Bra­cia: Sta­raj­cie się o więk­sze dary, a ja wam wska­żę dro­gę jesz­cze dosko­nal­szą (1  Kor 12,31). Odej­ście od świa­ta, modli­twa w samot­no­ści, wyci­sze­nie i prak­ty­ko­wa­nie regu­ły zakon­nej nie są dla wszyst­kich. Jed­nak słusz­ny dystans od blich­tru świa­ta, sta­ra­nie o więk­sze war­to­ści i prak­ty­ko­wa­nie Ewan­ge­lii jest już powo­ła­niem wszyst­kich ochrzczo­nych i wie­rzą­cych. Nie tyl­ko zakon­ni­ków! Podą­żaj­my i my tą dro­gą dosko­nal­szą z uwa­gi na naśla­do­wa­nie Jezu­sa Chry­stu­sa. Tu nie ma dys­pens!

Dla­cze­go Jan Paweł II usta­no­wił Dzień Życia Kon­se­kro­wa­ne­go? Aby po pierw­sze, każ­dy z nas oso­bi­ście mógł uwiel­bić Pana Boga za dar życia kon­se­kro­wa­ne­go, życia któ­re ubo­ga­ca wspól­no­tę chrze­ści­jań­ską przez swo­je wie­lo­ra­kie cha­ry­zma­ty i przez budu­ją­ce owo­ce życia wie­lu z nas cał­ko­wi­cie odda­nych dla spra­wy Kró­le­stwa Nie­bie­skie­go. Po dru­gie, celem takie­go dnia jest lep­sze pozna­nie i sza­cu­nek dla życia kon­se­kro­wa­ne­go ze stro­ny nas żyją­cych w świe­cie. A po trze­cie, ten dzień jest tak­że wiel­kim zapro­sze­niem dla samych osób kon­se­kro­wa­nych, aby w świe­tle wia­ry odkry­wa­li jesz­cze bar­dziej blask Boże­go pięk­na, obja­wia­ją­cy się w ich spo­so­bie życia (por. Jan Paweł II, Vita Con­se­cra­ta).

W Eucha­ry­stii przy Jezu­sie Chry­stu­sie obja­wia się dzi­siaj jesz­cze jed­no. W Eucha­ry­stii uczest­ni­czy­my i wyra­ża­my goto­wość kon­se­kra­cji rów­nież nasze­go życia, czy­li ofia­ro­wa­nia sie­bie samych do dys­po­zy­cji Panu Bogu. To waż­ne. To nasza kon­se­kra­cja. Niech ta Eucha­ry­stia rów­nież, prze­ży­wa­na w łącz­no­ści z oso­ba­mi kon­se­kro­wa­ny­mi Kra­ko­wa i całej archi­die­ce­zji, np. z Mnisz­ka­mi Domi­ni­kań­ski­mi z ul. Miko­łaj­skiej, nas napra­wi ku wła­ści­we­mu spo­glą­da­niu na zako­ny i pustel­ni­ków. W świe­cie, któ­ry jest owład­nię­ty manią tym­cza­so­wo­ści nie wyco­fuj­my się z wyraź­ne­go dawa­nia świa­dec­twa wie­rze. Wno­śmy do świa­ta men­tal­ność wspól­no­ty Kościo­ła i nasze praw­dzi­wie głę­bo­kie prze­ży­wa­nie wia­ry.  Niech to nie­dziel­ne spo­tka­nie z Chry­stu­sem w Eucha­ry­stii uwol­ni nas od lęku przed wyra­zi­stym przy­zna­wa­niem się do Nie­go. Pamię­taj­my też o tym, że żaden pro­rok nie jest mile widzia­ny w swo­jej ojczyź­nie.

Kim jeste­ście ludzie życia kon­se­kro­wa­ne­go? Zakon­ni­ce, zakon­ni­cy, kon­se­kro­wa­ni, pustel­ni­cy, sio­stry i bra­cia, cze­go tak napraw­dę chce­cie od życia? Po tym roz­wa­ża­niu wie­my, że Kra­ków was na pew­no bar­dzo potrze­bu­je. Przy­no­si­cie nam pogłę­bie­nie wię­zi z samym Jezu­sem. Zna­my Go lepiej dzię­ki Wam. Kościół was bar­dzo potrze­bu­je. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​