0:00/ 0:00
Kazania

Nauczeni miłości

Nauczeni miłości

Jeden z por­ta­li inter­ne­to­wych prze­ka­zał: Od zara­nia dzie­jów Biblia jest jed­ną z naj­bar­dziej fascy­nu­ją­cych i tajem­ni­czych ksiąg ludz­ko­ści. Powsta­ła przez kil­ka­na­ście wie­ków, opie­ra­ła się na prze­ka­zach ust­nych spi­sa­nych po ara­mej­sku, hebraj­sku i grec­ku. Czy Biblia rze­czy­wi­ście skry­wa zako­do­wa­ne sys­te­mem liczb tajem­ni­ce?

 Nasza odpo­wiedź powin­na być oczy­wi­ście umiar­ko­wa­nie twier­dzą­ca. Tak, biblij­ne licz­by wska­zu­ją na pew­ne pra­wi­dło­wo­ści, ale ich wystę­po­wa­nie nie odsła­nia do koń­ca tajem­nic wia­ry czy sekre­tów Boga. Do Betle­jem wg tra­dy­cji przy­by­ło za wska­za­niem gwiaz­dy trzech mędr­ców. Licz­ba „3” jest tutaj ema­na­cją peł­ni miło­ści i hoł­du ludz­ko­ści wobec Boże­go Mesja­sza. Bo licz­ba „3” to sygna­tu­ra zupeł­no­ści, kom­ple­men­tar­no­ści, odda­nia. Trój­ka wyzna­cza per­fek­cyj­ną jed­ność, spój­ność, to jed­no­cze­śnie wska­za­nie począt­ku, środ­ka i koń­ca. W Biblii trzech jest mężów-anio­łów nawie­dza­ją­cych Abra­ha­ma, trzy są lata naucza­nia Chry­stu­sa, trzy dni mię­dzy Jego śmier­cią a zmar­twych­wsta­niem. Oczy­wi­ście z licz­bą trzy zwią­za­na jest rów­nież tajem­ni­ca Trój­cy Świę­tej: Boga Ojca, Syna i Ducha Świę­te­go.

Według Ewan­ge­lii Mate­usza mago­wie wie­dze­ni przez zna­ki przy­by­li do Betle­jem, by zło­żyć Jezu­so­wi trzy dary: mir­rę, kadzi­dło i zło­to. Jeden z pisa­rzy chrze­ści­jań­skich Beda Czci­god­ny uznał ich za przed­sta­wi­cie­li 3 kon­ty­nen­tów: Azji, Euro­py, Afry­ki. I taki­mi przed­sta­wia ich rów­nież mistrz Wit Stwosz w mariac­kim Ołta­rzu Wiel­kim. Co cie­ka­we, owi trzej mędr­cy nazy­wa­ni są kró­la­mi dopie­ro od cza­sów śre­dnio­wie­cza zwią­za­ne­go prze­cież z histo­rią kró­lestw i kró­lów.

Rów­nież pol­scy poeci wno­szą swo­je inte­re­su­ją­ce prze­my­śle­nia o trzech mędr­cach. Krzysz­tof Kamil Baczyń­ski opo­wia­dał w swo­jej „Bal­la­dzie o trzech kró­lach” z 1944 roku, że trzej kró­lo­wie uży­wa­li w swo­jej podró­ży róż­nych środ­ków loko­mo­cji: wiel­błą­da, tygry­sa i… ryby. Podą­ża­li do Jezu­sa peł­ni obcią­żeń, grze­chów, dra­ma­tów, jed­nak odna­leź­li w Nim peł­nię wyzwo­le­nia.

Więc już w wiel­kim poko­ju wra­ca­li,
koły­sa­ni przez zwie­rzę­ta jak przez sny.
Wiel­błąd z wol­na huś­tał jak maszt;
tygrys cicho jak morze mru­czał;
ryba smu­gą powie­trza szła.
I pły­nę­ło, i szu­mia­ło w nich jak ruczaj
Powra­ca­li, pośpie­sza­li z wyso­ko­ści
trzej kró­lo­wie naucze­ni miło­ści.

Poeta wska­zu­je pro­sto fakt: kie­dy spo­tkasz napraw­dę Jezu­sa jesteś zupeł­nie odmie­nio­ny, bo wykształ­co­ny w miło­ści. Albo przy­naj­mniej uczest­ni­czysz w inten­syw­nym kur­sie miło­ści. Testem na koniec zajęć jest wyzwo­le­nie z grze­chu ku życiu. Bo On, Ksią­żę poko­ju uwal­nia nas w Betle­jem od bala­stu zła i wpro­wa­dza na ścież­kę do domu.

Nie mniej cie­ka­wy wiersz pt. „Trzej kró­lo­wie” uło­żył ks. Jan Twar­dow­ski. Cho­dzi w nim o per­spek­ty­wę żon pozo­sta­wio­nych w kró­le­stwach i ocze­ku­ją­cych na powrót mężów-kró­lów z Betle­jem. Po wznio­słej i peł­nej unie­sień wizy­cie u nowo­na­ro­dzo­ne­go Jezu­sa życie prze­cież nadal trwa. Nawet kró­lom trze­ba wnet powró­cić do zajęć, rodzin, obo­wiąz­ków wład­cy. Dla­te­go zapy­taj­my, czy i nam po dłu­gim świę­to­wa­niu nie potrze­ba z nowy­mi siła­mi wra­cać do domów z wia­rą w prze­mie­nia­ją­cą moc Boga? Niech zachwyt nad tajem­ni­cą Boga w Betle­jem obu­dzi świę­te życie, zmia­nę prio­ry­te­tów. Bo nie w licz­bach i nume­ro­lo­gii tkwi tajem­ni­ca, ale twór­czej reali­za­cji Boże­go pla­nu w życiu. Odkry­waj­my go w codzien­no­ści jak trzej kró­lo­wie. Amen.

/​ks. inf. Dariusz Raś/​